Żółwinek zbożowy 

Żółwinek zbożowy 

Żółwinek zbożowy, z rodziny tarczówkowych, żeruje na wszystkich zbożach. Specjaliści podkreślają jednak, że najbardziej zagraża pszenicy i żytu. Dlaczego jest tak groźny? Odżywiając się głównie sokiem roślin, prowadzi do usychania liści, a potem źdźbeł, Poważnym problemem są nie tylko larwy (jak to jest w przypadku innych szkodników zbożowych), ale też dorosłe osobniki.

Co powinno zaniepokoić

Jeśli na końcówkach liści i kłosów pojawią się białe plamy, sam kłos jest niewielki i w połowie tylko wypełniony ziarnami – to znak, że zboża zostały zaatakowane przez larwy tego niebezpiecznego pluskwiaka. Larwy i osobniki dorosłe żerują na roślinie zbożowej nakłuwając jej nadziemną część. Plon upraw zaatakowanych przez żółwinka jest niższy ilościowo i jakościowo. Jeśli na metrze kwadratowym zaobserwowano więcej niż dwa osobniki, należy interweniować.

Opis

Żółwinek zbożowy w stadium rozwiniętym osiąga około 10 mm. Jego ciało jest lekko zaokrąglone, trapezowate i spłaszczone, najczęściej w barwie szarej lub brązowej. Po obu bokach pojawiają się delikatne paski i dwie jasne plamki. Larwy są podobne do osobników dorosłych, ale pozbawione skrzydeł. Zimują w nieużytkach, zaroślach, na polach lub w zewnętrznej warstwie gleby. Na przełomie maja i czerwca przedostają się na pola zbóż. Dotyczy to głównie zbóż ozimych. Tam żerują, a po krótkim okresie kopulacji samice składają jaja. Każda samica może złożyć około 200 maleńkich jajeczek na liściach, kłosach i źdźbłach. Łatwo je rozpoznać po charakterystycznych rzędach (dwóch). Po około dwóch tygodniach wykluwają się z nich larwy, które natychmiast przystępują do żerowania. Larwy są zielone, by z czasem przybrać ciemniejszą barwę. Najczęściej żerują na częściach zielonych zbóż, a po żniwach przenoszą się na stanowiska traw i poszukują miejsc do przezimowania.

Jakie straty powoduje

Żółwinek zbożowy nie jest powszechnie występującym szkodnikiem. Najczęściej atakuje uprawy na południu naszego kraju. Dla jego rozwoju i ekspansji najkorzystniejsze są ciepłe i suche lata. Wybiera stanowiska w pobliżu nieużytków i traw. Osobniku dorosłe i larwy są równie niebezpieczne. Plon z upraw, zaatakowanych przez żółwinka zbożowego, jest zdecydowanie niższy. W dodatku ziarna z uszkodzonych kłosów nie mają wartości spożywczej. Ślina szkodników, żerujących w kłosach, rozkłada gluten. Takie ziarno nie nadaje się do wykorzystania w produkcji przemysłowej (przy pieczeniu).

Jak przeciwdziałać stratom w uprawach

Ponieważ nie ma środków chemicznych, które można wykorzystać bezpośrednio do oprysków, naukowcy przekonują do stosowania innych metod walki z żółwinkiem. Przede wszystkim trzeba zaorywać ścierniska po uprawach. To pozwoli zniszczyć pluskwiaki zimujące w ziemi. Pola uprawne powinny być oddzielone od zarośli, pastwisk i łąk. To stamtąd najczęściej przylatują skrzydlate szkodniki. Należy też postawić na wczesny wysiew zbóż. To pozwoli osiągnąć dojrzałość roślinie, a żółwinek nie ma możliwości żerowania na zielonych częściach rośliny. Ważny jest też właściwy dobór odmian zbóż – chodzi o odmiany wczesne o odchwaszczenie pół.

Kiedy i jakie opryski chemiczne

W ostatnich latach Komisja Europejska zakazała stosowanie wielu środków owadobójczych. Chodzi o to, by przy tej okazji nie eliminować gatunków pożytecznych. To jednocześnie ogranicza możliwość oprysków chemicznych, kiedy zostanie przekroczona granica ekonomicznej szkodliwości żółwinka. Dobre efekty dają jednak opryski chemiczne, które stosuje się w eliminacji skrzypionka. Kiedy takie opryski zastosować? Zasadnym jest ich wprowadzenie po sprawdzeniu populacji żółwinka. Pomiarów dokonuje się w czterech niezależnych punktach uprawy, sprawdzając około 100 roślin. W przypadku większego areału upraw (powyżej 10 ha), należy przygotować 6 punktów obserwacyjnych. Jeśli na metr kwadratowy jest mniej niż 2 osobniki – nie warto chemicznych oprysków stosować. Lepiej wybrać metody naturalne.