W jakie maszyny rolnicze inwestować w dobie kryzysu?

valtra

Spowolnienie wywołane pandemią COVID-19 dotyka wielu branż i gałęzi gospodarki. Na ten moment nikt nie potrafi przewidzieć, jak długo będziemy odczuwać ekonomiczne skutki koronawirusa, nawet jeśli sytuacja epidemiologiczna wróci do normy. Jednym z sektorów przemysłu, który również musi liczyć się z widmem recesji, jest rynek maszyn rolniczych, choć obecnie, zarówno sprzedaż sprzętu, jak i części zamiennych odbywa się z zachowaniem płynności. Rolnicy nadal chcą i muszą inwestować w rozwój swoich gospodarstw, ponieważ zapotrzebowanie na produkty spożywcze nie skończy się wraz z ustąpieniem pandemii. Podpowiadamy, w jakie maszyny warto zainwestować w tym trudnym dla producentów żywności okresie i sprawdzamy, czy globalny kryzys stanowi szansę na uzyskanie korzystniejszych warunków finansowania.

Jak pandemia COVID-19 może wpłynąć na sprzedaż sprzętu rolniczego?

Eksperci zgodnie podkreślają, że w tej chwili prognozy dotyczące kondycji rynku są optymistyczne. Dyrektor zarządzający Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych, Michał Spaczyński, wskazuje na stabilną sytuację, jednocześnie zaznaczając, że wielu producentów patrzy w przyszłość z niepokojem, powodowanym m.in. przerwaniem łańcuchów dostaw, kluczowych przy produkcji wielu maszyn. Warto w tym miejscu dodać, że PIGMiUR złożyła na ręce premiera postulat o zachowaniu pełnej płynności rynku maszyn rolniczych jako jednego ze strategicznych sektorów krajowej gospodarki. Jego realizacja pozwoli na utrzymanie ciągłości produkcji oraz zbytu sprzętu, oczywiście przy zachowaniu wszelkich niezbędnych obostrzeń i wymogów bezpieczeństwa.

Czynnikiem, który w istotnym stopniu również wpływa na sytuację rynkową, jest wzrost cen walut powodowany pandemią. Spadek wartości złotego w perspektywie najbliższych tygodni może wpłynąć na ceny traktorów oraz innych sprzętów, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że część zagranicznych producentów wstrzymała produkcję. Pod tym względem sytuacja w Polsce wygląda dużo bardziej optymistycznie.

valtra

Rolnicy nie rezygnują z inwestycji

Choć właściciele gospodarstw ostrożnie podchodzą do wydawania pieniędzy, w tym momencie nie widać spadku zainteresowania inwestycjami w sprzęt. Wprost przeciwnie, od początku roku sprzedano w naszym kraju blisko 1300 samych ciągników, co stanowi wzrost w porównaniu do analogicznego okresu z ubiegłego roku.

Rolnicy doskonale rozumieją, że pandemia – choć „zamroziła” wiele gałęzi gospodarki oraz naturalnych potrzeb konsumenckich – nie spowoduje spadku zapotrzebowania na produkty spożywcze. Produkcja rolna należy do tych branż, które zawsze będą niezbędne. Dodatkowym bodźcem, który stymuluje lokowanie środków w czasie kryzysu, jest możliwość inwestowania na lepszych warunkach. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom oraz potrzebom konsumentów, wielu dealerów oferuje obecnie atrakcyjne ceny oraz korzystniejsze finansowanie dostępnych w sprzedaży maszyn.

W jaki sprzęt zainwestować w czasie kryzysu?

Przykładem jest marka Valtra. Fiński producent, cieszący się w naszym kraju sporą popularnością, oferuje finansowanie fabryczne AGCO Finance w programie 4 lata za 0% dla swoich flagowych serii ciągników A, N oraz T. W czasie gdy banki na czas pandemii koronawirusa oferują tzw. wakacje kredytowe, czasowo zawieszając konieczność spłaty rat lub ich poszczególnych części, Valtra oferuje aż 48 miesięcy bez odsetek. Równocześnie, trwają kampanie cenowe na wybrane modele Valtry A, N i T o mocy od 100 do 160 KM.

valtra

Jak więc widać, kryzys powodowany pandemią może być jednocześnie okazją do zakupu niezbędnego w gospodarstwie sprzętu na atrakcyjniejszych warunkach. Z całą pewnością, decyzje inwestycyjne w tym szczególnym czasie powinny być podejmowanie z jeszcze większą rozwagą niż zazwyczaj, jednak warto teraz skorzystać z oferty poszczególnych producentów i sprzedawców, mając na uwadze fakt, że zarówno zdrowotna, jak i gospodarcza sytuacja w końcu się unormuje, a ten, kto dziś podejmie odważne ruchy biznesowe, za jakiś czas może wyprzedzić konkurencję.