Żniwa ruszyły pełną parą – kto ma kombajn, ten zarabia

kombajnu

Żniwa ruszyły pełną parą. Prace polowe nieco utrudnione przez deszcze wymagają zastosowania kombajnów. Tymczasem nie każdego rolnika stać na jego zakup. Stąd też rośnie zainteresowanie wynajmem tych maszyn rolniczych.

W mniejszych miejscowościach niewielu rolników decyduje się na zakup kombajnów. Jeżeli kogoś na to stać, to zwykle wybiera maszynę z rynku wtórnego. Alternatywnymi rozwiązaniami są zakup kombajnu na kredyt, albo wzięcie w leasing. Koszty inwestycji mogą się zwrócić już w ciągu kilku lat, jeżeli zaradny rolnik wykorzysta zainteresowanie wynajmem takich maszyn.

Kombajn na wynajem a leasing

W przypadku zakupu kombajnu na raty, albo za pieniądze uzyskane z kredytu lub pożyczki nabywca jest od razu właścicielem. Może zatem wynajmować maszynę rolniczą komu chce i kiedy chce. Zupełnie inaczej jest w przypadku leasingu. Rolnik korzysta z kombajnu i płaci co miesiąc ratę na rzecz firmy leasingowej. Kwestia możliwości wynajmu maszyny rolniczej jest rozwiązywana w różny sposób. Firma leasingowa może zakazać wynajmu kombajnu wpisując takie postanowienie w treść umowy leasingu. Konsekwencje dla rolnika mogą być przykre, włączając obowiązek zapłaty kary pieniężnej i rozwiązanie umowy leasingu. Niemniej nie ma problemu, jeżeli rolnik sam korzystając z kombajnu wyświadczy znajomemu rolnikowi przysługę za określoną opłatą. Wtedy nikomu nie wynajmuje maszyny rolniczej, ale sam z niej korzysta. Interes firmy leasingowej nie jest narażony.

Producenci kombajnów też oferują wynajem

W ofercie usług niektórych producentów maszyn rolniczych można znaleźć ich wynajem. W okresie żniw rolnicy często korzystają z tego typu możliwości. Usługa jest potwierdzona pisemną umową i wszystko odbywa się zgodnie z prawem. W przypadku wynajmu kombajnu od znajomego na rachunek czy fakturę raczej nie ma co liczyć, a niektórym rolnikom jest to potrzebne, np. ze względów podatkowych.

Długoterminowy wynajem nowej maszyny

Na polskim rynku wynajem kombajnów jest oferowany między innymi przez Claas Polska. Propozycja jest bardzo interesująca, bo nie chodzi o jednorazowe wykorzystanie maszyny rolniczej, ale o długoterminowy wynajem fabrycznie nowego kombajnu. Za korzystanie z niego rolnik płaci co miesiąc stałą opłatę. W umowie najmu maszyny rolniczej wynajmujący (np. producent, sprzedawca) może określić zasady korzystania z kombajnu, np. zakazać podnajmu maszyny innej osobie. Umowa najmu proponowana przez firmę Class Polska może być zawarta na 29 miesięcy.

Producenci badają zdolność kredytową

Standardem wśród producentów oferujących wynajem kombajnów jest badanie zdolności kredytowej rolnika, który chce zawrzeć umowę najmu. Badanie to ma na celu przede wszystkim sprawdzenie, czy jest on wypłacalny i nie ma na głowie komornika. W takiej sytuacji producent naraża się na utratę kombajnu. W teorii jest zakazana sprzedaż czegoś, co do dłużnika nie należy, ale w praktyce znamy historię rolnika, któremu komornik zabrał ciągnik egzekwując dług sąsiada. Producenci kombajnów muszą się zabezpieczyć przed takimi sytuacjami.

Takie same metody badania zdolności kredytowej stosuje się w przypadku sprzedaży kombajnu na kredyt lub oddania maszyny rolniczej w leasing. Ze względu na dość wysokie koszty i konieczność posiadania odpowiedniej zdolności kredytowej większość rolników nieposiadających kombajnu prosi o przysługę sąsiada, który taką maszynę posiada. Cena zazwyczaj jest do negocjacji, a efekt ustnego kontraktu jest taki, że obie strony są zadowolone. Szara strefa najmu maszyn rolniczych rozkwita, ale na razie nikt z resortu rolnictwa nie widzi w tym żadnego problemu, być może całkiem słusznie.

fot. pixabay