Mykotoksyny w paszy dla zwierząt hodowlanych

Ziarno jest podstawowym składnikiem podawanym do jedzenia dla zwierząt hodowlanych, jednak należy zwracać uwagę na to, że niesprzyjające warunki i nieprawidłowe przechowywanie może spowodować zagrożenie dla zdrowia zwierząt, a to z kolei wpłynąć na wyniki hodowli, przekładając się na straty. Pasza musi spełniać rygorystyczne, europejskie normy jakości. Stosowanie tych standardów pozwoli prowadzić wysokiej jakości chów zwierząt hodowlanych i oraz prowadzić wysoką sprzedaż, wyróżniając się na tle konkurencji.

Skutki mykotoksyn w paszy dla zwierząt hodowlanych

Najczęstszym problemem świadczącym o jakości paszy jest niski poziom czystości mikrobiologicznej, a w szczególności zawartość mykotoksyn.

Mykotoksyny to pleśń wytwarzana przez grzyby, mogąca mieć bardzo zły wpływ na zdrowie zwierząt hodowlanych. Mogą pojawić się w każdym rodzaju paszy, np. ziarnach pszenicy, jęczmienia, żyta czy kukurydzy. Przekroczenie ilości szkodliwych mykotoksyn o stężeniu powyżej 10 mg na kilogram paszy może powodować takie skutki u zwierząt jak:

  • zmniejszenie apetytu
  • biegunki z krwią
  • zwiększenie niepłodności wśród trzody chlewnej oraz zaburzenia ich owulacji
  • niska liczba i waga nowonarodzonych
  • osłabienie zwierząt i spowolniony proces przyrostu masy
  • stany zapalne i większa wrażliwość na infekcje
  • zmniejszona efektywność szczepień

Mykotoksyny w postaci trichotecentów i zearalenonów spożywane przez ciężarne maciory mogą zaszkodzić rozwojowi płodu oraz samej matki. Może to skutkować większą umieralnością zarówno dla matki jak i prosiąt, natomiast w przypadku knurów, mogą wystąpić problemy z jakością nasienia oraz skutecznością zapładniania. To bardzo ważne dla hodowców, ponieważ jakość hodowlanych zwierząt przekłada się na zdrowie konsumentów oraz bezpośrednio na zyski, wielkość sprzedaży i ilość zmarnowanego pożywienia.

Mykotoksyny w kukurydzy

Najbardziej narażone na skażenie mykotoksynami są rośliny ciepłolubne, mające długi okres wegetacji. Takim przykładem jest kukurydza, w której pod wpływem wilgoci lub uszkodzenia w trakcie wzrostu wytwarza się najwięcej grzybów, gromadzone w kolbie. Grzyby z rodziny Fusiarium najczęściej atakują w okresie wegetacji kukurydzy, a najbardziej rozpowszechnioną mykotoksyną jest deoksyniwalenol (DON), po którym najgorzej czuje się trzoda chlewna.

Groźne mykotoksyny, takie jak Searalenon (ZEA) oraz Fuminizyny (FUM) mogą przyczynić się do chorób wielu narządów niestety również u ludzi.

Jak walczyć z mykotoksynami?

Bardzo ważne, aby działania związane z ograniczeniem mikotoksyn podejmować już na etapie uprawy danego zboża. Należy zwracać uwagę na to, czy nie występuje w nich zainfekowany grzyb. Skutecznym zabiegiem jest rozdrabnianie i przyorywanie resztek pożniwnych, stosowanie płodozmianów, zastosowanie fungicydów w okresie kwitnienia, czy zbilansowanie nawożenia potasem i fosforem. Przede wszystkim nie wolno podawać nawet małych ilości skażonego pokarmu zwierzętom.

Na rynku są dostępne specjalne mieszanki paszowe, które absorbują różnego rodzaju mykotsyny. Przykładem takiego preparatu może być sorbent dla zwierząt hodowlanych Vetsorb, który po zmieszaniu z paszą immobilizuje mykotoksyny oraz wpływa pozytywnie na lepsza kondycję organizmu zwierząt hodowlanych. W zebranych już ziarnach można ograniczyć ilość metabolitów grzybów, poprzez ich czyszczenie, suszenie, czy użycie chemicznych inhibitorów pleśni.